efekty gitarowe Autsajder1983
  Combo lampowe 2 kanałowe 2x6P14P, 4x6N2P
 


Zadanie:
    - obudowa typu combo;
    - obudowa ze sklejki liściastej 18 mm;
    - końcówka mocy 2x 6P14P, 6N2P;
    - 2 kanały: Atomic, Fender;
    - głośnik 12 Beyma;
    - konstrukcja wykonana od podstaw.

Kolejny pomysł podsunięty przez Pastyla:) Dla Pastyla również wykonany.
Combo 2 kanałowe na końcówce push-pull opartej o dwie lampy 6P14P oraz jednej 6N2P.
Przedwzmacniacze: sprawdzony pięknie brzmiący Fender z przełącznikami podbijającymi poszczególne pasma; atomic bardzo miło brzmiący crunch.

Konstrukcja zbudowana została z zastasowaniem metody " na pająka" oraz z płytką wykonaną metodą termotransferu dla zasilacza oraz ustawienia biasu (-11,5V).

Budowa przebiegała etapami. Na początku zbudowałem samą końcówkę. Uruchomienie jej okazało się trochę problematyczne. Już miałem zaniechać tego projeku, jednak nieocenioną pomoc otrzymałem od Edwiona znawcy lamp, którego poznałem dzięki Pastylowi. Problematyczny okazał sie wadliwy kondensator, który powodował zwarcie oraz źle oznaczony na schemacie kondensator do ustawienia biasu.

Kolejnym etap- skompletowanie czesci do budowy, docięcie oraz wygięcie blachy alumioniowej o grubości 1,5 mm.


Następnie nawierciełem oraz pomalowałem chassis.



Po wykonaniu chassis nadszedł czas na okablowanie oraz na wykonanie końcówki mocy. Zasilacz oraz ustawienie biasu zamontowałem na wytrawionej płytce. Poprzykręcałem transformatory, poprowadziłem okablowanie, zamontowałem podstawki pod lampy oraz potencjometry. Po wstępnym sprawdzeniu działania zasilacza oraz poprawności poprowadzenia kabli, zabrałem się za montaż końcówki mocy. Tym razem obyło się bez zbędnych niespodzianek, po ustawieniu biasu końcówka ruszyła za pierwszym razem.
Tak prezentuje się gotowa końcówka  zamontowana w chassis.


  

Po przetestowaniu końcówki zabrałem się za montaż pierwszego przedwzmacniacza. Oczywiście montaż przestrzenny z zastosowaniem szyny masy. Okazało się, że fender brzmi jeszcze ciekawiej w końcówce typu push-pull.



Zabrałem się za kolejny przedwzmacniacz atomic. Plątanina kabli powiększyła sie :) Nie ma jednak mowy o  brumach, piskach, sprzężeniach. 



Wzmacniacz był więc gotowy do pierwszych głośniejszych prób z zastosowaniem 12" głośnika.
Testy odbyły sie w salce, gdzie sprawdzony został pod względem brzmienia i głośności z basem oraz perkusją. Nie ma najmniejszego problemu z przebiciem się przez perkusję (chociaż perkusista naprawdę sie starał:)).
Po rozkręceniu do 3/4 wzmacniacz "dostaje skrzydeł". Atomic sam brzmi znakomicie, a po dopaleniu zaczyna "śpiewać" Jestem bardzo zadowolony z uzyskanego brzmienia. Myślę, że pastyl też będzie:)
Ostatnim etapem będzie wykonanie gniazda footswich oraz obudowy sklejkowej comba.
Gdy obudowa będzie gotowa, umieszcze jeszcze jedno zdjęcie już gotowego comba.

Obiecane zdjęcie gotowego comba oraz footswicha




W najbliższych dniach będe musiał się z nim rozstać, jednak planuje zrobić dla siebie taką samą "głowkę".

próbka kanału czystego:
http://autsajder1983.wrzuta.pl/audio/acyMHDB1G8/atomic_1
Niedługo pojawaią się kolejne:)

Kanał czysty:
http://www.wrzuta.pl/audio/aZmRhxnjps/2_razy_fender

2 Kanał z perkusją:)
http://www.wrzuta.pl/audio/vvjU0FBmFk/2_razy_soldano_z_garami

RECENZJA PASTYLA:)

Nowa konstrukcja Konrada – kombo dwukanałowe:
Pierwszy kanał – clean wzorowany na brzmieniu klasycznego fendera. Nic dodać nic ująć.Gra tak jak każdy wielbiciel czystych brzmień sobie wyobraża. Do dyspozycji oprócz potencjometrów przełączniki –dźwigienki podbijające wszystkie pasma a wśród nich  król czystego brzmienia wśród przełączników brilliance
Drugi kanał – nasycony okrągłym i ciepłym brzmieniem lamp mięsisty i przyjemny dla ucha przester. Bardzo dobrze ustawialne pasma zarówno do gry podkładów w stylu crunch do mocnego nasyconego przesteru.
Piecyk ma od 15 do 18 W dzięki czemu można bez problemu wykorzystać jedo pełnię walorów.
W moim przypadku jest to pierwszy wzmacniacz, który mogę rozkręcić na maximum i cieszyć się pełnym lampowym brzmieniem na głośnej próbie. Dźwięki oddychają nie są stłumione. Kombo dostarcza miłych wrażeń i co bardzo ważne posiada master volume co ułatwia życie gitarzyście w kwestii ustawień proporcji głośności między kanałami. Generalnie raz i już. Reszta to krecenie masterem w prawo i lewo – według potrzeb i upodobań
Jeszcze nie miałem okazji wykorzystać tego wzmacniacza na scenie ale jestem pewny że jego głośność spokojnie wystarczy abym słyszał co gram. Poza tym na scenie zawsze mogę podeprzeć się odsłuchem.
A teraz kilka podpowiedzi dla ewentualnych zainteresowanych wzmakiem.
1. Nie wolno oszczędzać kilku złotych na komponentach tzn:
a) skrzynia rezonansowa  MUSI być wykonana ze sklejki liściastej a nie np. z płyty wiórowej
b) osprzęt typu gniazda – polecam tylko markowe. Te niemarkowe działają również ale np. się odkręcają i co ważniejsze- nie dają się na powrót przykręcić bo próba przykrecenia kończy się zerwaniem gównianego gwintu a następnie oderwania całego gniazda np. od masy.
I pomyśleć że wystarczyło zamiast 2zł 50 gr dać całe 6 złotych za gniazdo i mieć święty spokój…
Uwaga końcowa:
Szkoda sobie fundować taki wzmacniacz jeśli się chce do komba włożyć głośnik typu np. ALPHARD. Dlaczego? – NIE PYTAJCIE NAWET i składajcie sobie od razu piecyk tranzystorowy –też są fajne no i tańsze i nie trzeba wydawać co jakis czas na lampy.
Ja w każdym razie w swoim mam głośnik BEYMA 12GA50- bardzo kozacki głośnik za bardzo rozsadna cenę) http://www.elmuz.com.pl/sklep/index.php?p132,12ga50
 
No i jeszcze jedno – czekam z utęsknieniem na wersję tego KomBiaka w wersji ok. 30 W.
Taka moc już styknie każdemu gitarulkowi na Ziemi na bank .
 
  Dzisiaj stronę odwiedziło już 8 Odwiedzającytutaj!